Temple of the Zogg

Temple of the Zogg: Quaker-XTemple of the Zogg: Quaker-X"Temple of the Zogg" jest mapą dzielącą miejsce w packu "Zogg" z "Zogg City". To majstersztyk spod myszki Quaker-X'a. Minister "Prawych Mediów" ostrzega: ta recenzja może być jednostronna, ponieważ recenzent jest nią zachwycony. Nie ma co się dziwić, to jedna z najlepszych wizualnie map jakie zrobiono do Quake IV. Przejdźmy zatem do opisu :)

Quaker-X to mapper, który pierwsze swoje kroki stawiał w Quake III Arena i nie jeden raz udowadniał, że nie jest pierwszym twórcą map. Jego ostatnie produkcje wyróżniały się bardzo wysokim poziomem wykonania, masą szczegółów cieszących oko oraz dobrą grywalnością. Mapa "Temple of the Zogg" tylko utwierdza w przekonaniu, że mamy do czynienia z naprawdę utalentowanym człowiekiem.

Jak nazwa mapy wskazuje, mamy okazję znaleźć się w "Świątyni Zogg'a". Na planszy możemy wyróżnić trzy otoczenia, na których będziemy walczyć - zewnętrzne częsci mapy, czyli spore dwupoziomowe podwórze ze zburzonymi fragmentami konstrukcji budowli; podziemne komnaty wykute w skałach, słabo oświetlone przez pochodnie i parę "nowoczesnych" świateł, na których podłogach unosi się cienka warstwa mgły; oraz przeróżne pomieszczenia składowe świątyni z korytarzami, gdzie na uwagę zasługuje miejsce z wielką kopułą. Wszystko doprowadzone do wizualnej perfekcji. Każda tekstura (Gnosis texture set by unDule) ma swoje przemyślane miejsce w bardzo dobrym brushworku. Nic nie jest wciśnięte na siłę. Wszystkie szczegóły wydają się być naturalną częscią planszy. Klimat towarzyszący graczowi na mapie to coś niesamowitego. Brudne ściany, z pochodniami i innymi źródłami światła, na których umiejscowione są elementy ozdobne, zarośnięte mchem kolumny, noszące ogromną konstrukcję dachu, mroczne podziemia wraz z ogólnie panującym półmrokiem i ciężką atmosferą robią swoje. Wszystko to zamyka skybox od Hipshota. Mógłbym długo pisać o wyglądzie mapy, od genialnych wykończeń ścian po uformowanie terenu, ale wtedy recenzja stałaby się monotonna, więc na tym zakończe :) Przejdźmy do kwestii grywalności.

Czy na "Temple of the Zogg" można sobie przyjemnie pograć? Tak, ale tylko jeżeli posiada się dobry sprzęt z mocną kartą graficzną. Ogrom szczegółów i konstrukcja mapy pododuje, że nawet na moim poczciwym GF6600GT miałem średnio 30-40 fps. Niestety, tak jak w przypadku "Zogg City" autor nie pomyślał o zaimplementowaniu tu lightdetaillevel. A szkoda, bo parę rundek po mapie daje wrażenie, że gra mogłaby być naprawdę dobra. Przedmioty są zbalansowane, prawie każda broń czy ważny item ma swoje ładne pomieszczenie. Ich połączenie daje dość płynny sposób przemieszczania się, a oclipowanie tego co potrzeba sprawia, że nie musimy się martwić o zawadzenie jakiegoś elementu.

Myślę, że "Temple of the Zogg" od Quaker-X'a to plansza, którą trzeba mieć w swojej kolekcji. Ta mapa potwierdza tylko fakt, że silkik Quake IV to potęga, tylko trzeba umieć go wykorzystać Podnosi również poprzeczkę dla konkurencji:) Grywalność może być nawet bardzo dobra, pod warunkiem, że posiada się dobry komputer. Liczba FPS trochę ogranicza. Miejmy nadzieję, że autor poprawi to jeszcze i wyda nową wersję. Polecam ten level wszystkim, którzy chcieliby zobaczyć, jak powinna wyglądać prawie perfekcyjna mapa. Czegoś takiego jeszcze nie było w krótkiej narazie historii Quake IV.

A na zachętę parę screenów :)

pobierz mapę