Absinthe
Lukin, Śro, 2005-01-12 21:18 Mapy | Painkiller
Absinthe: Mr. Clean Kiedy okazało się, że do przeprowadzenia światowego turnieju CPL World Tour zostanie wykorzystany nasz rodzimy Painkiller włodarze CPL od razu zalecili twórcom gry przygotowanie map do pojedynków 1-na-1. Producent PK, firma DreamCatcher zleciła to zadanie nie polskiemu zespołowi People Can Fly, lecz doświadczonym maporobom ze studia Ritual.
Firma, która zrobiła takie hity jak Sin czy Counter-Strike: Condition Zero do tego bojowego zadania wyznaczyła trzech ludzi znanych ze sceny Quake'a 3. Mapę Absinthe przygotował Todd "Mr. Clean" Rose, którego wcześniejsze mapki znajdziecie w quake'owych modach OSP i CPMA. Painkillerowe dzieło Mr. Cleana pod względem grywalności przypomina mapki z Q3 - kilka pięter, niewiele otwartych aren i dużo skoków. Wielu fanów Painkillera (szczególnie tych, którym nie podobają się zmiany w łatach od 1.5 wzwyż) z tego względu narzeka na ten poziom tęskniąc do prostszych i szybszych map typu Sacred i Psycho. Jest w tym trochę racji, w Painkillerze 1.35 rozgrywka jest co nieco za wolna, często najprostsze skoki sprawiają trudność. Kolejnym problemem na mapie jest zbijanie punktów na "świeżo odrodzonych" graczach. Bywa, że w ciągu kilku sekund można mieć tyle szczęścia, żeby zabić przeciwnika kilkanaście razy i właściwie roztrzygnąć mecz. Jest to o tyle dziwne, że mapa do najmniejszych nie należy, czasem wręcz trzeba przeciwnika poszukać. Cóż, jest to jedna, z tych rzeczy, które psują radość z gry, ale trudno podać przyczynę ich występowania. Ciężko mi też uzasadnić, dlaczego mimo tych usterek poziom mi się podoba. Chyba dlatego, że z wyjątkiem tych kilku zgonów przy respawnie gra mi się na nim przyjemnie, rozgrywka jest ciekawa i nieschematyczna. Czasem trzeba pokombinować "gdzie może pojawić się przeciwnik" i urochomić zmysł taktyczny (;)), a czasem rozgrywka to nieustanna akcja.
Wygląd mapy też robi dobre wrażenie, choć jakiś wyjątkowy nie jest. Poziom zlokalizowany jest w industrialnym otoczeniu, pełnym rur i rdzy. Półmrok na mapie potęguje mroczny nastrój. Nic złego nie można też powiedzieć o teksturach i geometrii. Robota profesjonalisty.
Podsumowując: Absinthe to bardzo dobra mapa, która ma kilka usterek. Zapewne nie stanie się bardziej popularna od dotychczasowych faworytów, ale na pewno spodoba się wielu graczom. Wnosi do Painkillera kilka nowych elementów, których wcześniejszym mapom brakowało i za to należą się autorowi duże brawa. Szkoda, tylko że nie wszystko wyszło idealnie.




