Pasja/Apocalypto i "zboczenie" Gibsona

Przenoszę moją wypowiedź tu, bo tam może się zacząć dyskusja nie na temat.

Pasja

req napisał
To tak jak opinia o filmach - np. "The Passion of Christ": "jest super, super i w ogole...", dopóki się go nie zobaczy;P

Lukin napisał
Poza tym "Pasja" zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Po obejrzeniu, nie przed

Podobala Ci sie "Pasja"? Na czym polegało to pozytywne wrażenie? Dla mnie to snuffowy film gore fanatycznego masochisty Gibsona:P Na niczym innym sie nie skupił, tylko na torturach. Jedyne co mi tam się podobało, to muzyka. Wystarczy zrobić film na podstawie biblii, dialogi napisać w jakimś bliżej nieokreślonym, wymarłym języku i masz kasowy suckcess. Jakby to było po angielsku, to założe się, że przez pół filmu ludzie smieliby się z dialogów na sali kinowej. A tak siedzieli skupieni na napisach ;)) Dlaczego Gibson nie skupił się na nauczaniach głównego bohatera? Na normalnych ludzkich opowieściach z Biblii? A wziął i nagrał 2-godzinne katowanie Jezusa? I to na podstawie jakiejś wymyślonej, czy "objawionej później" historii? Normalnie w Biblii bardzo mało jest o jego śmierci. Jaki ma być z tego morał? "Zabij w odwecie Żyda?". To właśnie ta historia stała się jedną z głównych przyczyn antysemityzmu i nienawiści do drugiego człowieka w chrześcijańskiej europie. Nie rozumiem dlaczego ludzie w głównej mierze opierają wiarę na śmierci i męczarniach swojego Mistrza. No ale to temat na inna dyskusje. Znow sie rozpisalem nieporzebnie i to tym razem nie na temat Visty.

Apocalypto

Widzialem Apocalypto, średniak, fabuła również się skupia głównie na masakrowaniu wioski i składaniu ofiar przy użyciu najróżniejszych metod znęcania się nad ludźmi. A na końcu na prawie półgodzinnej gonitwie po lesie, oczywiście ledwo żywego bohatera. Ten człowiek wydaje się niezrównoważony psychicznie i IMO nie powinien robić filmow. Jedynie momentami są jakieś ciekawe dialogi, ale i tak wszystko przykrywa wszechobecna przemoc i rządza krwi. Praktycznie zero skupienia się na samej cywilizacji Majów, ogromne rozbieżności w historii... to poprostu film akcji/przygodowy osadzony w tamtych czasach - i to bardzo przewidywalny. Plusy znów za stronę techniczną filmu, minusy za fabułę i zbędne "flaki".

ps. ostatnio widziałem recenzję "Pasji" w jakimś serwisie horrorów snuff/gore ;))