HydeDM1

HydeDM1: autor mapy: Mr. HydeHydeDM1: autor mapy: Mr. HydeRobienie map do Painkillera to ciężki kawałek chleba czego dowodzi fakt, że wszystkie stworzone do tej pory poziomy do tej gry można policzyć na palcach jednej ręki, a jeśli odrzucimy przeróbki map SP z Painkillera oraz remake'i z Quake'ów i tym podobne to pozostanie nam jedna jedyna mapa nazwana HydeDM1. Chociaż de facto i ona nie jest zupełnie oryginalną produkcją - o ile nie zawodzi mnie pamięć grałem w HydeDM1 pod Unreal Tournament 2003 i słyszałem coś o wersji pod QuakeWorld'a (był to bodajże pierwowzór). Mr. Hyde (nasz rodak) tworząc wersję pod PK zaczynał wszystko od podstaw, a także dodał do mapy kilka dość istotnych elementów więc grzech autoplagiatu można mu wybaczyć.

Pamiętam, że grając we wspomnianą wyżej HydeDm1 pod UT2003 grywalność mnie nie zachwyciła - o ten stan rzeczy można równie dobrze obwiniać Unreala, ale sytuacja powtórzyła się także w przypadku PK co świadczy o tym, że coś nie tak jest z samą mapką. Przede wszystkim przeszkadza "Modyfikator bronii" (ale to można wyłączyć), brak przestrzenii oraz to, że prawie każde pomieszczenie posiada tylko wejście i wyjście - żadnej trzeciej drogi, która urozmaiciła by rozgrywkę. Rozmieszczenie uzbrojenia nie budzi większych zastrzeżeń, trochę brakuje apteczek, nie jestem też do końca przekonany do dwóch Shuriken-do/ElectroDriverów na mapie (jeden z nich mógłby być zastąpiony paczką z amunicją). Podsumowując grywalność w dwóch słowach: jest dostateczna. Zresztą sam autor przyznaje, że jego dzieło do najlepszych nie należy i już zapowiada poprawę przy okazji wydania kolejnej mapy.

Czekamy.

Najgorsze mamy już za sobą - po tych kilku uwagach wypada dodać coś pozytywnego. Wygląd mapy jest bardzo przyzwoity. Ktoś może nawet powiedzieć, że lepiej niż przyzwoity, niestety recenzowanie przypadło mi, a ja nie gustuję w brunatnych zamczyskach - ale trzeba Mr. Hyde'owi oddać sprawiedliwość i stwierdzić, że roboty nie odwalił: jest stosowne oświetlenie, są efekty specjalne (teleporter, kapiący ze świec wosk, itp.), jest dosyć zaawansowana geometria (jaskinie). Pamiętać też trzeba, że Mr. Hyde jest pionierem na mapowej scenie Painkillera za co należą mu się podziękowania od całej sceny i dlatego można przymknąć oko na te kilka niedociągnięć wspomnianych wyżej.

Podsumowując: HydeDM1 to najlepsza (na razie) propozycja dla tych, którzy znudzili się standardowymi mapkami z Painkillera. Ci z Was, którzy na razie wytrzymują na Sacred lepiej niech poczekają na kolejną mapę Mr.Hyde'a.

zrecenzował: Lukin

pobierz mapę