Return to Devil's Playground
req, Śro, 2008-09-24 05:24 Mapy | Quake 3 Arena
Return to Devil's Playground: autor mapy: a-specPrzeglądając aktualną kolejkę map w serwisie ..::LvL natknąłem się na ciekawą pozycję. Zwróciła moją uwagę wielkością pliku - 62MB. Poprzez link w readme trafiłem na stronę autora gdzie mogłem obejrzeć parę screenów z mapy. Zrobiły na mnie wrażenie. Ściągam!
Moje łącze nie jest niczym specjalnym, więc jakże byłem szczęśliwy, kiedy pasek downloadu doszedł do 100%. Nie włączyłem mapy odrazu. Po rozpakowaniu archiwum zajrzałem do pliku pk3. Prawdę mówiąc, nigdy nie widziałem pojedyńczego levelu o takiej wielkości. Trochę się rozczarowałem, bo liczyłem na ogromny plik map (mapa na screenach wygląda potężnie), masę wysokiej rozdzielczości tekstur i modeli. Co właściwie kryje ten ogromny plik z produkcją pod nazwą "Return to Devil's Playground" ? Po pierwsze źródło mapy, około 2MB, niesamowicie prezentujące się w Radiancie. Dobrze, że autor wpadł na pomysł jego udostepnienia, ponieważ technika wykonania jest ciekawa. Drugą rzeczą zajmującą 10MB po rozpakowaniu jest levelshot (!) w rozdzielczości 2001x1250, panoramiczny, możliwie najlepszej jakości. Podobną wielkością może pochwalić się plik ze ścieżką dzwiękową, która towarzyszyć nam będzie podczas bojów. Kolejne 10 MB waży trzynaście screenów. Same tekstury, wysoka rozdzielczość, po rozpakowaniu to niebagatela 60MB! Ciekawe czy Q4 może pochwalić się podobną wielkością dla jednej mapy :) Ostatni tajemniczy katalog w packu nosił nazwę "video", a w nim... filmik promujący produkcję - 12MB. Kamera lata po planszy prezentując co ciekawsze lokacje. Pociąłem pk3 na części pierwsze, zobaczmy zatem jak prezentuje się mapa w grze.

Muszę przyznać jedno - "Return to Devil's Playground" wygląda bardzo... nietypowo. Grając na niej można doświadczyć uczucia, jakby było się częścią jakiegoś koszmaru. Sama mapa wydaje się być wytworem kogoś opętanego lub szaleńca (oczywiście bez urazy dla autora;)). Kły wystające z sufitów, podłóg; języki jako pomosty; korytarze wyglądające jak gardła jakiegoś zmutowanego stwora; to wszystko tylko potęguje uczucie obłędu. Do stworzenia tej niesamowitej wizji Gaël "a-spec" Romanet użył w dużej części krzywych. Powyginał je we wszystkie możliwe sposoby, naniósł piekielne, brązowo-czerwone tekstury i połączył wszystko ze sobą. Klimat dopełnia dobry, ambientalny temat muzyczny, nagrany chyba wyłącznie dla potrzeb mapy. Doznania dzwiękowe nie kończą się na tym. Jest sporo smaczków w postaci shizofrenicznych, demonicznych odgłosów w pewnych częsciach planszy. Nie będę ich opisywał, sami przekonajcie się.
Przed słowem o grywalności powiem jedno. To jest mapa CTF. Mamy zatem dwie symetrycznie ułożone bazy, połączone pomostem (językiem:), który zwisa nad ogromnym centralnym pomieszczeniem. Jedyną rzeczą odróżniającą obie bazy są kolory teleportów oraz flag zwisających nad wejściami. Nie ma różnego oświetlenia, różnych tekstur ścian. Obie wyglądają identycznie.
Podstawą do jakiejkolwiek gry na "Return to Devil's Playground" jest też odpowiedni sprzęt. Sam autor zaznacza na wstępie do pliku:
"Minimum system for the map "Return to Devil Playground":
P4 3.0Ghz (Front Side Bus 800 MHz)
512 RAM (DDR 400 MHz)
ATI Radeon 9800 XXL 128 Mo (DDR SDRAM)"
Może troche przesadzone, bo sam zagrałem na AthlonieXP 2800+ (2,1GHz), 512DDR (333), GF6600GT i miałem minimalnie 70-80FPS przy najwyższych ustawieniach grafiki (1024x768). Mapa jednak zbudowana jest tak, że odradzałbym grę na starszych kartach (64mb?).
Powiedzmy, że warunki zostały spełnione. Zaczynamy grę. Czas dostarczenia flagi z jednej do drugiej bazy jest bardzo krótki, a to za sprawą niewielkich, w sumie, rozmiarów mapy. Bazy są umiejscowione tak, że cała gra może skupić się wokoło nich, a głębia centralnego pomieszczenia pozostanie pusta. W bazach mamy: RL, GL, PG +YA oraz masę życia. Czego więcej do szczęścia potrzeba? :) W korytarzach stoją teleporty, więc można pokusić się o zgarnięcie spawarki i jedynego powera na mapie - speeda. Niestety, sama gra jest bardzo irytująca, praktycznie wszędzie można zaczepić się o coś. Korytarze są bardzo ciasne i wszystko z nich wystaje. Nie ma botów, to chyba oczywiste. Ciekawy jestem czy skompilowałby się wogóle plik .aas :) Pozostaje tylko gra na necie/lanie. Moim skromnym zdaniem mapa nienadaje się jednak do jakiejkolwiek poważnej gry, bardziej do oglądania.

Podsumowując, "Return to Devil's Playground" autorstwa a-spec'a to bardzo dobra eksperymentalna pozycja, nienadająca się raczej do grania. Niesamowity, obłędny wygląd wraz z dzwiękami tworzy bardzo ponury klimat. Technika wykonania stoi na wysokim poziomie. Zawiodłem się jednak trochę, bo patrząc na screeny liczyłem na coś o wiele większego. Szczególnie, że pack ważył 60MB, a znajdowały się tam jedynie niepotrzebne rzeczy. Po dłuższym pobieganiu po mapie stwierdzam jednak, że autor wykonał kawał bardzo dobrej roboty i mimo ogromnego pliku należy mieć tą mapę.




